Już kilkanaście lat trwa zbiorowy wysiłek przygotowania pierwszej krytycznej edycji "Dzieł wszystkich" Cypriana Norwida. Na razie ukazały się trzy tomy z zaplanowanych siedemnastu. Piszę o tym nie tylko dlatego, że jestem pasjonatem jego poezji, ale poniekąd z obowiązku - jestem przecież także członkiem Komitetu Redakcyjnego "Dzieł Wszystkich". W tym roku ukazał się tom poematów z opracowanym przeze mnie "Quidamem". Trudno się nie pochwalić czymś, co po człowieku pozostanie oprócz popiołu, a co kosztowało mnie kilka lat pracy.
Kiedyś "Twoje zaproszenia". Oryginalne zaproszenia ślubne i inne, książki rodzinne, gazety jubileuszowe, druki ulotne. Wyjątkowe. Niepowtarzalne. Autorskie projekty. Rękodzieło. Limitowane nakłady.
Blog wydawniczy Wydawnictwa Cedro i Synowie.
wtorek, 8 listopada 2011
Jest! 30.000 odwiedzin
Wczoraj padł kolejny rekord - ponad 200 wejść na bloga. A wszystkie przekroczyły 30.000! Kiedy zamieszczałem pierwszy wpis, 23 listopada 2010 roku, nie przypuszczałem, że taka liczba osób zechce nawiedzić moje skromne progi. Nie minął przecież jeszcze rok. Bardzo dziękuję wszystkim za zainteresowanie moimi propozycjami wydawniczymi, wkrótce publikować będę kolejne nowości.
Dziękuję.
czwartek, 3 listopada 2011
Nadchodzi 30.000
Mój blog nie ma jeszcze roku, a w ciągu tygodnia powinien zajrzeć na niego 30.000 gość!
Bardzo dziękuję za wszystkie wizyty. Jak stuknie "30.000" będziemy świętować.
Bardzo dziękuję za wszystkie wizyty. Jak stuknie "30.000" będziemy świętować.
sobota, 15 października 2011
Czesław Miłosz na KUL - nowe galerie zdjęć
Umieściłem dziś na FB nowe galerie zdjęć Czesława Miłosza, nigdy niepublikowanych. Zachęcam do obejrzenia tych fotografii z tych pięknych i prostych czasów. W jednej z galerii są nigdy niepublikowane zdjęcia Lecha Wałęsy.
Proszę wybaczyć niedzisiejszą jakość niektórych fotografii: aparat Zenith, zoomów nie było, filmy miały przypadkową czułość, wywoływane na stancji w koreksie, lampa błyskowa (Braun!) nie mogła doświetlić wszystkiego.
Oto link do galerii na Facebook-u.
A to linki bezpośrednie do poszczególnych galerii (Picasa):
Spotkanie w bibliotece KUL
Uroczystości główne
Spotkanie z aktorami
Spotkanie z "Solidarnością"
Spotkanie z Lechem Wałęsą
Spotkanie ze studentami
All pictures are copyright by Adam Cedro. Request for permission to make copies of any part of the work should be e-mail to: info@cedro.com.pl
A to linki bezpośrednie do poszczególnych galerii (Picasa):
Spotkanie w bibliotece KUL
Uroczystości główne
Spotkanie z aktorami
Spotkanie z "Solidarnością"
Spotkanie z Lechem Wałęsą
Spotkanie ze studentami
Wszystkie zamieszczone tu zdjęcia są autorstwa Adama Cedry.
Bez pisemnej zgody autora nie mogą być rozpowszechniane w żadnej postaci. Po więcej informacji proszę pisać do autora: info@cedro.com.plAll pictures are copyright by Adam Cedro. Request for permission to make copies of any part of the work should be e-mail to: info@cedro.com.pl
piątek, 7 października 2011
Zaproszenia czarno na białym - premiera kolekcji
W oczekiwaniu na nowy sezon weselny (bo już startują pierwsze targi) i ja przygotowałem kilka nowości. Pora na prezentację pierwszej z nich, zaproszenia "Czarno na białym".
Ich zapowiedź już przedstawiałem (Czerwone korale). Teraz więcej propozycji.
Zaproszenia wyróżnia szczególny rodzaj eleganckiego białego papieru w ledwo widoczne prążki, odciśnięte w fakturze surowca.
To bardzo elegancki materiał, doskonale pasujący także do winietek czy menu. Jest śnieżnobiały, miły w dotyku - niestety, zdjęcia nie oddają w pełni tych atrybutów. Drugą wyróżniającą cechą jest sposób składania: zaproszenie w formacie 297x148 mm składane jest na trzy części, aby pasowało do koperty C6. Dzięki trzeciej części zyskujemy sporo przestrzeni (w porównaniu do zaproszenia A5 składanego na pół). Można dzięki temu swobodniej rozłożyć tekst, dodać obszerniejszy cytat itd. Na zdjęciach teksty głównie w czarnym kolorze, dobrze kontrastującym z podłożem. Oczywiście można zastosować dowolny kolor nadruku.
Oto poszczególne modele:
![]() |
| Ślubuję Ci... (w części środkowej Hymn o miłości św. Pawła) |
![]() |
| Drzewo |
![]() |
| Kalendarz |
![]() |
| Ornament 1 |
![]() |
| Ornament 2 |
![]() |
| Imiona 1 |
![]() |
| Imiona 2 |
![]() |
| Dobre towarzystwo (najsłynniejsze pary w historii) |
![]() |
| Czerwone korale (góralskie) |
![]() |
| Jarzębina czerwona |
Zaproszenia można przewiązać różnymi materiałami, najlepiej we własnym zakresie - uniknie się wtedy wielu nieporozumień. Pokazuję przykłady. Na życzenie mogę inaczej zaprojektować okładkę, aby przewiązanie nie zasłaniało tekstu.
![]() |
| Przykładowe przewiązanie wstążką w kolrorze nadruku |
![]() |
| Przewiązane rafią (tutaj kremową) |
![]() |
| Złoty sznureczek |
![]() |
| Papierowy sznureczek z drucikiem w środku |
Zaproszenia proponuje w promocyjnej cenie: 2 zł/sztukę z pełną personalizacją, porządną białą kopertą, dowolną zawartością tekstową.
Zapraszam: www.cedro.com.pl
Zapraszam: www.cedro.com.pl
Wszystkie fotografie, modele, nazwy moich zaproszeń i dodatków prezentowane w tym blogu są chronione prawem autorskim. Przestrzegam przed próbami naśladownictwa.
wtorek, 4 października 2011
Nieuczciwa konkurencja
Kiedy kilka lat temu wprowadzałem do sprzedaży swój projekt zaproszeń szlacheckich, dosłownie z dnia na dzień stały się niezwykle popularnym produktem i z trudem nadążałem z realizacją zamówień. Były to zaproszenia zupełnie inne od wszystkich: i w sposobie składania, a zwłaszcza w sposobie zdobienia specjalnie przygotowaną złoconą banderolą. Idąc za ciosem opracowałem wtedy modele zaproszeń magnackich, królewskich, dworskich, a później włościańskich (wiwat wszystkie stany!). Zajęty pracą i kolejnymi projektami nie śledziłem na bieżąco poczynań konkurencji. Czasem tylko dostawałem maile (z zaznaczeniem "że nie chodzi o konkurencję") z pytaniem, skąd mam takie banderole (!).
Od pewnego czasu staram się jednak zajrzeć tu i ówdzie (po to są wyszukiwarki) i zdumienie moje rośnie z dnia na dzień. Okazuje się, że wypromowana przeze mnie nazwa jest dość popularna i co raz kolejny sprzedawca wypuszcza swoją wersję "zaproszeń szlacheckich". Znalazłem kilku takich wytwórców, dużych i małych, z salonami sprzedaży i anonimowych na Allegro. Niektórzy kopiują całość pomysłu (o czym pisałem), inni korzystają tylko z nazwy. Robię co mogę - piszę, proszę o zmianę nazwy, no bo przecież to nieobyczajne kopiować czyjś pomysł i wypromowaną nazwę. Niestety, prawo patentowe nie pozwala zastrzec nazwy z przymiotnikiem, tak więc możliwości działania mam ograniczone. No ale bywały przecież kiedyś dobre obyczaje i zwykłym wstydem było podkradać komuś produkt czy jego nazwę. Ale widać czasy się zmieniają.
Zachęcam do skorzystania z wyszukiwarki i przejrzenia oferty "zaproszeń szlacheckich" w internecie. Moje są w czołówce wyszukiwarek, a co ciekawe - nie korzystam z żadnego pozycjonowania. Ich pozycja jest zupełnie naturalna, wynikająca z realnych kliknięć w ciągu kilku lat. Oczywiście są też podkradzione inne zaproszenia: magnackie, dworskie, królewskie. No bo jak kogoś nie stać na wymyślenie czegoś atrakcyjnego, to najlepiej podkraść komuś pomysł.
Dramatem takich jak moja firm jest Allegro. Praktyki sprzedawców zaproszeń byłyby niedopuszczalne w żadnym cywilizowanym kraju. Jest trudno konkurować z kimś, kto nie prowadzi firmy i nie ma na głowie związanych z tym obciążeń, nie wystawia paragonów i rachunków, czasem dostanie jeszcze dofinansowanie na uruchomienie działalności gospodarczej, drukuje na byle czym i sprzedaje swe towary po zaniżonych cenach. Proszę mi wierzyć, że nie sposób legalnie osiągnąć godziwego dochodu robiąc zaproszenia z dwóch rodzajów perłowych papierów, z kopertą, wstążką, personalizacją i sprzedawać je po złotówce. Jest to niemożliwe, chyba że zarabia się na sztuce kilka groszy. Młodzi sprzedawcy nie wiedzą, że niska cena to nie wszystko. Jeśli zaproszenie jest ciekawe i ładne, sprzeda się za wyższą cenę.
Tyle w temacie goryczy i zadziwienia światem.
środa, 28 września 2011
Zaproszenie góralskie na ładnym zdjęciu
Przypadkiem natrafiłem na blog, gdzie ku swej radości dostrzegłem jedno z moich zaproszeń (góralskie z parzenicą) na zdjęciu. Proszę popatrzeć na zapis sesji weselnej. Niewiarygodne, jeśli wziąć pod uwagę, że rzecz dzieje się w USA:
http://www.carnivalstudio.com/blog/2011/06/anna-piotr-goralskie-wesele/#success
A oto ważne dla mnie zdjęcie:
Pasuje do kompletu?
Dziękuję Autorom za zgodę na publikację.
http://www.carnivalstudio.com/blog/2011/06/anna-piotr-goralskie-wesele/#success
A oto ważne dla mnie zdjęcie:
![]() |
| Źródło: www.carnivalstudio.com |
Dziękuję Autorom za zgodę na publikację.
Cienie "sławy" 2 - zaproszenia szlacheckie
I oto kolejny dowód na to, jak można stać się klasyką.
Ze zdziwieniem znalazłem dziś na Allegro zaproszenia o dziwnie podobnej nazwie (czyli identycznej) do mego sztandarowego produktu, zaproszenia szlacheckiego, które wymyśliłem i promuję od kilku lat:
Ku memu zdziwieniu okazało się, że anonimowy sprzedawca (PIETRZAK68) skopiował nie tylko nazwę, ale i sposób składania, rozwiązanie graficzne tekstu, a ozdobną banderolę (której skopiować nie mógł) zastąpił tasiemką. Mam w ofercie także wariant ze zdjęciem w tle, tak więc kopia mego pomysłu jest bardzo dokładna. Subtelne ornamenty komponujące się w moich zaproszeniach z drukowaną specjalnie banderolą zostały zastąpione znacznie mniej szlachetnymi elementami.
Dobił mnie wpis w tej aukcji, że "Na życzenie wystawiamy rachunki". Ja wystawiam paragony bez "życzenia" - widać to jeden z powodów, dla których takich cen nie mogę mieć. Mogę za to dołączać porządne koperty, robić personalizację i spełniać rozmaite życzenia.
Aż wierzyć się nie chce, że świat otwarty jest na taką bezczelność. Ja widać inaczej byłem wychowywany, a może w ogóle po prostu byłem wychowywany.
Nie bójmy się piętnować złodziei, także naszych pomysłów, i walczmy z nieuczciwą konkurencją.
PS. (godz.21.00) Jest pierwsza reakcja: nieuczciwy sprzedawca zmienił nazwę na "Zaproszenie staropolskie", a inne swoje zaproszenie nazwał "Szlacheckie". Bez komentarza.
PPS. (29.09) Dostałem dziś rano maila od PIETRZAKA68. Załączam w oryginalnej pisowni:
PS. (godz.21.00) Jest pierwsza reakcja: nieuczciwy sprzedawca zmienił nazwę na "Zaproszenie staropolskie", a inne swoje zaproszenie nazwał "Szlacheckie". Bez komentarza.
PPS. (29.09) Dostałem dziś rano maila od PIETRZAKA68. Załączam w oryginalnej pisowni:
WITAM
WCZEŚNIEJ WYSTAWIAŁEM AUKCJE POD NAZWĄ ZAPROSZENIA STAROPOLSKIE ZMIENIŁEM JĄ NA SZLACHECKIE BO BARDZIEJ WPADAŁA W UCHO NA UWAGĘ POWRÓCIŁEM DO STAREJ NAZWY ŻEBY NIE ROBIĆ KONKURĘCJI Z NIKOGO NIE ŚCIĄGAŁEM SAM
OPRACOWAŁEM SWOJE WZORY TYCH JAK I ZWYKŁYCH CZY LUKSUSOWYCH I JESZCZE MAM KILKA POMYSŁÓW KTÓRE POWOLI BĘDE WDRAŻAŁ A POMÓWIENIE O KRADZIEŻ TEŻ MOŻE SIE ŻLE SKĄCZYĆ NIE JESTEM NOWICJUSZEM NA ALLEGRO ŻEBY MNIE TAK STRASZYĆ
POZDRAWIAMNo i co mam teraz zrobić, aby źle nie "skączyć"? Przedziwna zbieżność pomysłu graficznego, prawda? Boję się wdrażania tych następnych pomysłów, do czego będą tym razem podobne?
niedziela, 25 września 2011
Studniówka - nowe zaproszenia: Polonez "S"
Oto najnowsze projekty zaproszeń na studniówkę 2012 roku.
Są wykonane ze szlachetnego śnieżnobiałego szlachetnego kartonu kartonu w subtelnie nacinane prążki.
Rozmiar rozłożonego zaproszenia: ok. 148 x 297 mm.
Złożone na trzy ma ok. 99 x 148 mm, pasuje do koperty C6.
Zaproszenia wykonuję z personalizacją, w cenie koperta.
Dowolność tekstów i rozwiązań graficznych. Dowolna kolorystyka nadruku. Możliwość umieszczenia np. zdjęcia szkoły.
Cena 2 zł/sztuka.
Zapraszam na moją stronę www.twojezaproszenia.pl
W ofercie mam także zaproszenia większe typu Polonez, kremowe lub białe, po rozłożeniu w formacie A4, w cenie 2,50 zł (z kopertą, złotym sznureczkiem i personalizacją).
Zapraszam: www.cedro.com.pl
Wszystkie fotografie, modele, nazwy moich zaproszeń i dodatków prezentowane w tym blogu są chronione prawem autorskim. Przestrzegam przed próbami naśladownictwa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




























































