Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wesele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wesele. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 maja 2011

Bierzmy śluby wcześniej

Byłem ostatnio na weselu. Ślub był o 17, w restauracji wesele zaczęło się o 19.00. Rosół, drugie danie, a potem co godzina kolejne ciepłe dania, i tak do 2 nad ranem... Strasznie szybko to się skończyło, żołądek bolał, aż szkoda, bo ani porozmawiać, ani potańczyć. Albo - albo.
Dlaczego tak późno bierzemy śluby? Wyobraźmy sobie ślub w południe, o 12.00 czy 13.00. O trzeciej meldujemy się w restauracji, jemy obiad, deser, rozmawiamy, bawimy się. Potem kolacja. Osoby z małymi dziećmi mogą wieczorem wybawione odjechać. Straceńcy mogą się bawić dalej. Myślę, że i restauratorom niewiele to by w kalkulacji zmieniło, a człowiek jadłby spokojniej, mniej jadła by się marnotrawiło, no i wreszcie byłby czas aby się nagadać i nabawić.
Czyż nie proste? To dopiero byłoby wesele!
Pozostawiam rozwadze narzeczonych.

sobota, 8 stycznia 2011

Winietki - karteczki z nazwiskami gości

Czy rozsadzać gości, czy nie? 
Ile rodzin, tyle szkół. Jednak coraz częściej (a więc niemal na każdym weselu) organizatorzy decydują się na takie rozwiązanie. Dlaczego? Bo to po prostu wprowadza porządek i podnosi rangę uroczystości. Jest znakiem naszej troski o dobór gości i ich towarzystwa, świadczy o naszym szacunku do nich i bliskości naszych z nimi relacji.
Zwolennicy "wolnej amerykanki" w tym względzie twierdzą, że każdy siądzie, gdzie będzie chciał i że tak jest najlepiej. Zwracam uwagę, że taką opinię wyrażają najczęściej młodzi, którzy myślą zazwyczaj o swoich przyjaciołach, a nie o starszej części rodzinnej uroczystości. I wtedy zdarza się, że najlepsze miejsca zajmuje młodzież, a dziadkowie, chrzestni czy nawet rodzice (którzy wolniej zasiadają do stołów, bo dłużej się witają) szukają wolnych miejsc w końcach sali. Zdecydowanie nie polecam takiego rozwiązania, po prostu nie wypada.
Jest też możliwość połączenia obu typów etykiety. Robimy winietki dla osób ważniejszych, natomiast młodym możemy dać więcej swobody wyznaczając im konkretne stoły do swobodnego lokowania się przy nich.
Proszę pamiętać, że - podobnie jak z zapraszaniem gości - warto i tak zrobić listę osób zaproszonych i które potwierdziły przybycie. Wiemy wtedy, na czym stoimy, ile osób będzie, ile noclegów trzeba zapewnić itd. A skoro taką listę mamy, to prosto już zrobić jest winietki.
Różnym typom winietek poświęcę kolejne wpisy.
Eleganckim dopełnieniem galanterii stołów będzie okolicznościowe menu bądź zawieszki na alkohol. Ale o tym innym razem.

Przykłady robionych przeze mnie winietek.
Zapraszam: www.cedro.com.pl

poniedziałek, 29 listopada 2010

Zaproszenia włościańskie XL - góralskie

Jako kolejny wariant zaproszeń "włościańskich" powstało zaproszenie góralskie. Jest w dwóch wariantach: z parzenicą bądź roztańczoną góralską parą. Oczywiście dopuszczalne są modyfikacje - np. opracowałem projekt, gdzie w tle podtekstem zamieściłem zdjęcie zimowego krajobrazu z kościółkiem, w którym odbył się ślub.
Zaproszenie przewiązane jest prawdziwym góralskim rzemykiem lub rafią.
Zaproszenia włościańskie XL są duże (A4 w postaci rozłożonej). Po złożeniu pasują do kopert DL. Druk na kremowym lub białym prążkowanym kartoniku.

Oba rodzaje zaproszeń z nadrukiem na kopertach i winietkami.
Wariant z tańczącą parą. Przewiązane rafią, biały kartonik.
 
Ten sam wariant po otwarciu.

Zaproszenie z parzenicą, kremowy karton, przewiązane rzemieniem.

Otwarte zaproszenie. Zarys tańczącej pary w tle można usunąć.
  
Przykładowe winietki góralskie
W przygotowaniu następne wzory.

Możliwe wszelakie modyfikacje: dowolny tekst, kolor nadruku, warianty, wielojęzyczność, itd. Można zmieniać czcionki. Koperta i personalizacja w cenie. Darmowe próbki. 
Za dopłatą adresowanie kopert ze stosownym nadrukiem graficznym. 
Winietki przedstawię w oddzielnym poście.
Zapraszam: www.cedro.com.pl

Wszystkie fotografie, modele, nazwy moich zaproszeń i dodatków prezentowane w tym blogu są chronione prawem autorskim. Przestrzegam przed próbami naśladownictwa.

piątek, 26 listopada 2010

Zaproszenia szlacheckie

To moje pierwsze (pierworodne) zaproszenie. Mam do niego szczególny sentyment.

Wygląd złożonych zaproszeń
Jest okazałe i eleganckie. Oryginalny sposób składania. Po rozłożeniu ma 297 x 210 mm (A4); złożone ma wymiary 99 x 210 mm i pasuje do koperty DL. Różne warianty kolorystyczne i graficzne. Drukowane na prążkowanym kremowym lub białym kartoniku o gramaturze 246 g. Zamknięte unikalną, drukowaną złotem banderolą z motywem kwiatowym wykorzystanym w projekcie samego zaproszenia.
Wygląd rozłożonego zaproszenia. Ornament "jaśmin", kolor nadruku i banderoli brązowy. Czcionka Garamond Pro kursywa. Wariant z imionami i nazwiskami oraz datą ślubu.
Wariant bazowy. Imiona symetrycznie u góry. Czcionka Zapfino. Brąz.
Ornament "mak". Czcionka Shelley Allegro. Kolor śliwkowy.
To samo zaproszenie w postaci złożonej.

Zaproszenie w wariancie z nazwiskami, jaśmin, brąz, złożone.

Przykłady innej kolorystyki, na innych kartonach (białych, młotkowanych)

Dostępne banderole. W górnym rzędzie motyw "jaśmin", w dolnym "mak". Mam też banderolę w kolorze ciemnej (winnej) czerwieni, w obu rodzajach. Kolor zieleń morska na wyczerpaniu.

W komplecie porządna, też prążkowana kremowa koperta Aquarello. Tutaj z zaproszeniem magnackim.
Możliwe wszelakie modyfikacje: dowolny tekst, warianty, wielojęzyczność, dodatkowe teksty na bocznych skrzydełkach itd. Zaproszenie jest duże, spokojnie można na nim zmieścić wszystko. Można zmieniać czcionki. Na życzenie możliwość dodania dopasowanej graficznie wkładki. Koperta i personalizacja w cenie. Darmowe próbki. Za dopłatą adresowanie kopert ze stosownym nadrukiem graficznym.
Kontakt: www.cedro.com.pl

Wszystkie fotografie, modele, nazwy moich zaproszeń i dodatków prezentowane w tym blogu są chronione prawem autorskim. Przestrzegam przed próbami naśladownictwa.