czwartek, 3 maja 2012

"Pamiątka dnia tego.."

W jakiejś mierze i ja przyłączyłem się do świętowania rocznicy Konstytucji 3 Maja. We współpracy z Muzeum Historii Kielc opracowałem graficznie i przygotowałem do druku spory album (format A4, objętość 328 stron) zawierający eksponaty z otwartej niedawno wystawy poświęconej rozmaitym pamiątkom związanym z Konstytucją 3 Maja ze zbiorów kieleckiego kolekcjonera Hieronima Marka Pietrasa. Wystawa została otwarta 26 kwietnia, wtedy też ukazał się  album, czynna będzie niemal do końca lipca, zachęcam do obejrzenia. Wśród eksponatów m.in. kilkaset telegramów kościuszkowskich: to specyficzne druki łączące użyteczność z dobroczynnością, a jeszcze w latach powojennych towarzyszące np. ślubnym uroczystościom. Oto kilka zrzutów z publikacji:







niedziela, 29 kwietnia 2012

Zaproszenie - marsz weselny

I jeszcze jeden pomysł na zaproszenie, tym razem dla miłośników muzyki. Na okładce, prócz imion i daty, nuty marsza weselnego. A co! Format złożonego zaproszenia 210 x 105 mm, różny papier do wyboru. Warianty z klawiaturą i bez.


Zapraszam: www.cedro.com.pl

Zaproszenie góralskie - niebieska parzenica (premiera wzoru)

Do rodziny zaproszeń góralskich XL (zob. wpis http://twojezaproszenia.blogspot.com/2010/11/zaproszenia-woscianskie-xl-goralskie.html) przyłączam dziś nowego obywatela: zaproszenie góralskie z niebiesko-granatową parzenicą. Taki był pomysł Klientów, szykujących wesele w takiej tonacji kolorystycznej. Pomysł odważny, ale bardzo interesujący i świeży. Biały karton no i specjalnie dobrany rzemień w niebieskim kolorze uzupełniają całość. Oto efekt końcowy:



 A do zaproszeń dawniejszych proponuję teraz rzemyk w naturalnym kolorze. Oczywiście na życzenie może być też ciemnobrązowy.

Zapraszam: www.cedro.com.pl

czwartek, 12 kwietnia 2012

Zaproszenie na komunię na płótnie

No i przyszło na mnie - nadchodzi I komunia mej córki. I jakie zaproszenie może oferować swej córce tata wytwarzający zaproszenia? Marysia wybrała ostatecznie zaproszenie na płótnie z motywem eucharystycznym i gałązką konwalii wewnątrz. Oto efekt końcowy:





Zapraszam: www.cedro.com.pl

niedziela, 25 marca 2012

"Orator Świętokrzyski"

A to gazetka mojej parafii, którą łamię od września 2011 roku. Miesięcznik, 16 stron A4.

poniedziałek, 19 marca 2012

Miłosz w Lublinie - Scriptores 41

Ośrodek "Brama Grodzka – Teatr NN" wydał właśnie specjalny numer pisma "Scriptores", poświęcony Czesławowi Miłoszowi i jego lubelskiej wizycie związanej z nadaniem doktoratu h.c. przez Katolicki Uniwersytet Lubelski. Piękna i bogata dokumentacja tamtych czasów. Polecam polonistom, a jednocześnie pozwalam sobie zaznaczyć swój przyczynek: kilka zdjęć Miłosza mego autorstwa publikowanych po raz pierwszy. To były czasy!



piątek, 16 marca 2012

Marek Iwanowski, On Linguistics of Emotions

I kolejna publikacja Wydawnictwa Cedro i Synowie, którą dostanę z drukarni we wtorek:

Marek Iwanowski, On Linguistics of Emotions. An Addendum to "Bibliographical Dictionary of Polish Language
Kielce 2012. Stron 28. ISBN 978-83-63518-00-4
Nakład 50 egz do dyspozycji Autora.

Jerzy Starnawski, O uniwersytecie, którego już nie ma

Z niedawno wydanych przez mnie nowości:

Jerzy Starnawski, O uniwersytecie, którego już nie ma
Kielce 2012. Stron 24. ISBN 978-83-929034-9-9
Druga publikacja w ramach serii "Camerata" związana z jubileuszem Autora.
Nakład 100 sztuk do dyspozycji Tegoż.

Ponieważ jest to już druga książka w ramach "Cameraty" (po książeczce prof. Sawickiego), ogłaszam pełnoprawne istnienie nowej serii wydawniczej.

czwartek, 1 marca 2012

Jak "Allegro" i rząd zabijają przedsiębiorczość

Jak żyć, panie premierze? chciałoby się powtórzyć. Jak prowadzić normalną działalność gospodarczą w kraju, który zdaje się robić wszystko, aby niszczyć rynek. Nie wychodząc z własnego podwórka widzę ogromny przyrost producentów zaproszeń. Niedługo będziemy europejską potęgą w tej dziedzinie. Np. dzisiaj na Allegro jest wystawionych 3650 ofert. Niby tylko się cieszyć, ale... No właśnie, ceny tych zaproszeń są dziwnie niskie. Proszę mi wierzyć, że zajmuję się zaproszeniami od paru ładnych lat i wiem, ile kosztuje ozdobny papier, ile koperty, ile ZUS, ile utrzymanie lokalu i inne wydatki. W cywilizowanym świecie (np. w Szwajcarii) tak niskie ceny stałyby się od razu przedmiotem kontroli skarbowej. Tak, są kraje, gdzie zbyt niska cena wzbudza podejrzenie urzędników o psujący rynek dumping i niszczenie zdrowych zasad. Nie mówiąc o zmniejszonych podatkach. 
Winę tej sytuacji widzę po stronie naszego rządu i jego pomysłów. Kiedy ja rozpoczynałem działalność, kupowałem wszystko za swoje pieniądze. Dziś można otrzymać dotację, mieć obniżony ZUS itd. I to jest, moim zdaniem, złe i groźne. Dzięki takim łatwo uzyskanym pieniądzom ludzie rzucają się w "działalność gospodarczą", najczęściej najprostszą, jak się im wydaje, i nie wymagającą dużych nakładów. Idealnym przykładem są właśnie zaproszenia ślubne. Wystarczy drukarka, trochę tasiemek, i jazda. Niby pięknie, ale jak tu konkurować z chwilowymi uczestnikami rynkowej zabawy, dofinansowywanymi przez państwo, korzystających z energii elektrycznej często na rachunek rodziców? Dwa lata i znikają, utrudniając innym życie. I jeszcze w ofertach dają uwagę: na życzenie wystawiam paragon. Wiadomo, co to znaczy.
W moim przekonaniu ogólny wynik takich praktyk nie niesie nic dobrego. Bez sensu jest walczyć z taką nieuczciwą konkurencją cenami. I sami gracze na Allegro nawzajem się nimi dobijają. Proszę mi wierzyć, że jeśli zaproszenie z dwóch rodzajów papieru, z kokardą i kopertą kosztuje 1 złoty (lub 1,19), oznacza to zarobek na sztuce rzędu paru-parunastu groszy, co przy prowadzeniu działalności gospodarczej, płaceniu ZUS i podatków nie pozwala się firmie utrzymać. Według mnie przy uczciwie prowadzonej księgowości jest to niemożliwe (pomijam zaproszenia produkowane masowo, to inna historia). Szkoda, że tak niemądre propagowanie działalności gospodarczej zabija wiele dobrych pomysłów i skazuje nas na tandetę kopiowanych od siebie wzajemnie pomysłów.
Na koniec dobra rada: zaproszenie piękne i oryginalne sprzeda się także w wysokiej cenie! Wystarczy, że się spodoba. Nie zaniżajmy więc cen, ale róbmy rzeczy warte wyższej zapłaty.