niedziela, 29 kwietnia 2012

Zaproszenie - marsz weselny

I jeszcze jeden pomysł na zaproszenie, tym razem dla miłośników muzyki. Na okładce, prócz imion i daty, nuty marsza weselnego. A co! Format złożonego zaproszenia 210 x 105 mm, różny papier do wyboru. Warianty z klawiaturą i bez.


Zapraszam: www.cedro.com.pl

Zaproszenie góralskie - niebieska parzenica (premiera wzoru)

Do rodziny zaproszeń góralskich XL (zob. wpis http://twojezaproszenia.blogspot.com/2010/11/zaproszenia-woscianskie-xl-goralskie.html) przyłączam dziś nowego obywatela: zaproszenie góralskie z niebiesko-granatową parzenicą. Taki był pomysł Klientów, szykujących wesele w takiej tonacji kolorystycznej. Pomysł odważny, ale bardzo interesujący i świeży. Biały karton no i specjalnie dobrany rzemień w niebieskim kolorze uzupełniają całość. Oto efekt końcowy:



 A do zaproszeń dawniejszych proponuję teraz rzemyk w naturalnym kolorze. Oczywiście na życzenie może być też ciemnobrązowy.

Zapraszam: www.cedro.com.pl

czwartek, 12 kwietnia 2012

Zaproszenie na komunię na płótnie

No i przyszło na mnie - nadchodzi I komunia mej córki. I jakie zaproszenie może oferować swej córce tata wytwarzający zaproszenia? Marysia wybrała ostatecznie zaproszenie na płótnie z motywem eucharystycznym i gałązką konwalii wewnątrz. Oto efekt końcowy:





Zapraszam: www.cedro.com.pl

niedziela, 25 marca 2012

"Orator Świętokrzyski"

A to gazetka mojej parafii, którą łamię od września 2011 roku. Miesięcznik, 16 stron A4.

poniedziałek, 19 marca 2012

Miłosz w Lublinie - Scriptores 41

Ośrodek "Brama Grodzka – Teatr NN" wydał właśnie specjalny numer pisma "Scriptores", poświęcony Czesławowi Miłoszowi i jego lubelskiej wizycie związanej z nadaniem doktoratu h.c. przez Katolicki Uniwersytet Lubelski. Piękna i bogata dokumentacja tamtych czasów. Polecam polonistom, a jednocześnie pozwalam sobie zaznaczyć swój przyczynek: kilka zdjęć Miłosza mego autorstwa publikowanych po raz pierwszy. To były czasy!



piątek, 16 marca 2012

Marek Iwanowski, On Linguistics of Emotions

I kolejna publikacja Wydawnictwa Cedro i Synowie, którą dostanę z drukarni we wtorek:

Marek Iwanowski, On Linguistics of Emotions. An Addendum to "Bibliographical Dictionary of Polish Language
Kielce 2012. Stron 28. ISBN 978-83-63518-00-4
Nakład 50 egz do dyspozycji Autora.

Jerzy Starnawski, O uniwersytecie, którego już nie ma

Z niedawno wydanych przez mnie nowości:

Jerzy Starnawski, O uniwersytecie, którego już nie ma
Kielce 2012. Stron 24. ISBN 978-83-929034-9-9
Druga publikacja w ramach serii "Camerata" związana z jubileuszem Autora.
Nakład 100 sztuk do dyspozycji Tegoż.

Ponieważ jest to już druga książka w ramach "Cameraty" (po książeczce prof. Sawickiego), ogłaszam pełnoprawne istnienie nowej serii wydawniczej.

czwartek, 1 marca 2012

Jak "Allegro" i rząd zabijają przedsiębiorczość

Jak żyć, panie premierze? chciałoby się powtórzyć. Jak prowadzić normalną działalność gospodarczą w kraju, który zdaje się robić wszystko, aby niszczyć rynek. Nie wychodząc z własnego podwórka widzę ogromny przyrost producentów zaproszeń. Niedługo będziemy europejską potęgą w tej dziedzinie. Np. dzisiaj na Allegro jest wystawionych 3650 ofert. Niby tylko się cieszyć, ale... No właśnie, ceny tych zaproszeń są dziwnie niskie. Proszę mi wierzyć, że zajmuję się zaproszeniami od paru ładnych lat i wiem, ile kosztuje ozdobny papier, ile koperty, ile ZUS, ile utrzymanie lokalu i inne wydatki. W cywilizowanym świecie (np. w Szwajcarii) tak niskie ceny stałyby się od razu przedmiotem kontroli skarbowej. Tak, są kraje, gdzie zbyt niska cena wzbudza podejrzenie urzędników o psujący rynek dumping i niszczenie zdrowych zasad. Nie mówiąc o zmniejszonych podatkach. 
Winę tej sytuacji widzę po stronie naszego rządu i jego pomysłów. Kiedy ja rozpoczynałem działalność, kupowałem wszystko za swoje pieniądze. Dziś można otrzymać dotację, mieć obniżony ZUS itd. I to jest, moim zdaniem, złe i groźne. Dzięki takim łatwo uzyskanym pieniądzom ludzie rzucają się w "działalność gospodarczą", najczęściej najprostszą, jak się im wydaje, i nie wymagającą dużych nakładów. Idealnym przykładem są właśnie zaproszenia ślubne. Wystarczy drukarka, trochę tasiemek, i jazda. Niby pięknie, ale jak tu konkurować z chwilowymi uczestnikami rynkowej zabawy, dofinansowywanymi przez państwo, korzystających z energii elektrycznej często na rachunek rodziców? Dwa lata i znikają, utrudniając innym życie. I jeszcze w ofertach dają uwagę: na życzenie wystawiam paragon. Wiadomo, co to znaczy.
W moim przekonaniu ogólny wynik takich praktyk nie niesie nic dobrego. Bez sensu jest walczyć z taką nieuczciwą konkurencją cenami. I sami gracze na Allegro nawzajem się nimi dobijają. Proszę mi wierzyć, że jeśli zaproszenie z dwóch rodzajów papieru, z kokardą i kopertą kosztuje 1 złoty (lub 1,19), oznacza to zarobek na sztuce rzędu paru-parunastu groszy, co przy prowadzeniu działalności gospodarczej, płaceniu ZUS i podatków nie pozwala się firmie utrzymać. Według mnie przy uczciwie prowadzonej księgowości jest to niemożliwe (pomijam zaproszenia produkowane masowo, to inna historia). Szkoda, że tak niemądre propagowanie działalności gospodarczej zabija wiele dobrych pomysłów i skazuje nas na tandetę kopiowanych od siebie wzajemnie pomysłów.
Na koniec dobra rada: zaproszenie piękne i oryginalne sprzeda się także w wysokiej cenie! Wystarczy, że się spodoba. Nie zaniżajmy więc cen, ale róbmy rzeczy warte wyższej zapłaty.

piątek, 27 stycznia 2012

Fotoksiążki na złote gody, jubileusze, albumy ślubne

Chciałem zachęcić wszystkich do robienia sobie fotoksiążek. Rzecz nie jest trudna, można korzystać z wielu serwisów (ja korzystam z Rossmanna). Wspaniała pamiątka z wakacji, uroczystości rodzinnej, jakiejś historii. Polecam twardą oprawę. Tak przygotowana publikacja jest znacznie poręczniejsza niż pokazywanie zdjęć na ekranie.
Ponieważ jednak wiem, że dla wielu osób przygotowanie takiej książki stanowi problem, deklaruję gotowość przygotowania takiej publikacji jako usługi. Wystarczy przejrzeć ofertę, wybrać typ i rozmiar, przesłać mi zdjęcia i podpisy. Otrzymają państwo gotowy półprodukt do korekty i akceptacji, następnie ustalamy dane do odbioru książki i to wszystko... Oto parę pomysłów na wykorzystanie:
1. Pamiątka od chrzestnych z komunii: album zawiera zdjęcia z komunii, życzenia itd.
2. Album dla rodziców na 25-lecie ślubu, złote gody itd. Z ich starymi zdjęciami, rodziny, życzeniami i anegdotami...
3. Książka kucharska dla młodej pary z przepisami zebranymi przez przyjaciół.
4. Fotoksiążka dla czterdziestolatka od przyjaciół ze zdjęciami z różnych okoliczności...
5. Systematycznie przygotowywane fotoksiążki dla swoich dzieci, zamykające jakieś fazy rodzinnego życia. Zapobiegają późniejszym bitwom o podział zawartości rodzinnych albumów.
6. Album poświęcony konkretnej uroczystości: ślub, chrzest, jubileusz (prywatny lub firmowy). Z materiałów z imprezy, na trwałą pamiątkę... 
Przykłady można obejrzeć tutaj:
http://www.fotouslugi.pl/cewe-fotoksiazki-rossmann.html


Jeśli chodzi o cenę usługi: od 60 zł do ...  Zależne od wielkości książki i pracochłonności (obróbka zdjęć, umieszczanie tekstów, ilość obiektów).
Służę w razie potrzeby pomocą: info@twoje-znaczki.pl

niedziela, 8 stycznia 2012

Wykluczenie z konkursu "Blog roku"

Otrzymałem dzisiaj maila od redakcji konkursu Blog Roku:

"Niestety jesteśmy zmuszeni do wykluczenia Twojego bloga z Konkursu.
Narusza on jeden z punktów regulaminu: Blog ma charakter reklamowy
Ponowne zgłoszenie bloga do Konkursu nie jest możliwe."


Dwa zdania komentarza: trochę przykro, że blog, na którym prezentuję swoje oryginalne pomysły i piszę o tym, co dla mnie jest ważne, ma ponoć charakter reklamowy. Zajrzałem z ciekawości do innych blogów z dziedziny "profesjonalne" - jest tam sporo reklamy, ale widać to organizatorom konkursu nie przeszkadza. Zamiast oryginalności - preferowanie zlepowiska cudzych zdjęć i pomysłów, oto ideał. No i nieostre zdefiniowanie warunków konkursu i dość dziwne pojmowanie "profesjonalności", odrywające je od podstawowego znaczenia związanego z wykonywanym zawodem.
Wpisy o zgłoszeniu usunąłem i obiecuję już więcej nie zgłaszać się do tego konkursu.